♌Leox♒Aquarius - Wahanie przy szyjce butelki-神威x巡音
💜💗💜💗💜 Story 💗💜💗💜💗 Hesitation at the Bottle’s Mouth The bottle cap had already been carefully set aside by Gakupo.He stood at the edge of the bottle’s mouth but did not go down immediately.Looking down at the sleeping Luka, his gaze shifted between the bottle’s opening, the water’s surface, and her position.“…How can I go down without waking you up?”Gakupo murmured softly to himself.This should have been something very simple for him.With his skills, descending from this height—or even leaping directly into the bottle—would not be difficult at all.But now, he dared not act rashly.Because Luka was sleeping too deeply.Even a slight ripple on the water’s surface, or a movement that shook the bottle, might wake her.Gakupo crouched down, carefully observing the space inside the bottle.Luka remained quietly within the flowing water.Her long pink hair spread around her, drifting gently with the current.He watched her for a while, then lifted his gaze back to the bottle’s mouth.He began to think of the first plan.If he slid down slowly from the edge, the sound might be reduced.But the inner wall of the bottle was smooth.If his control slipped, he might suddenly fall.“This won’t work.”He shook his head.Then he thought of a second method.If he sat at the mouth first, then slowly lowered his legs into the water, it might be steadier.But there was still one problem.When his body finally entered the water, the weight would still cause changes in the flow.Gakupo frowned.“Still not stable enough.”He did not rush to decide.Instead, he kept thinking.He even began calculating from which position he could descend to stay farthest from Luka.If he chose a spot near her, any change in the current might directly affect her.So the safest way should be to enter from the opposite side.Yet even then, he had to consider how to enter the water.Gakupo looked down at his hands.He knew he could easily control his balance.The problem was only…“Not too fast.”The more agile his movements usually were, the more he now needed to slow them down.He even felt that he had never been this cautious, not even during missions.Gakupo looked at Luka again.She was still sleeping peacefully.She had not awakened because of his presence.His expression softened.“You’re truly exhausted this time.”He whispered.He wanted to rest with her.But he didn’t want his approach to disturb the sleep she had finally found.So he preferred to think a little longer.Gakupo observed the bottle’s mouth again.If he leaned his body against the wall and lowered himself slowly…It might work.But he still did not move.Another possibility came to mind.Perhaps he could let part of his body enter the water first, then gradually adjust his posture.That way, the impact on the surface would be smaller.But…He looked at Luka’s position.He would still need to be extra careful.“Which way is truly best…”Gakupo fell into deep thought.He did not go down.Nor did he stretch out his foot to test.He simply stood quietly at the edge, considering every possibility.Inside the bottle, Luka continued to sleep.Above the mouth, Gakupo faced a challenge that seemed more delicate than any mission.At last, he looked at Luka once more.“Think it through again.”“I mustn’t wake you.”With that, he remained where he was, still pondering the quietest, most careful way to descend. ------- Polish Nakrywka butelki została już ostrożnie odłożona przez Gakupo.Stał na krawędzi szyjki butelki, lecz nie zszedł od razu.Spoglądając w dół na śpiącą Lukę, jego wzrok przesuwał się między otworem, powierzchnią wody a jej pozycją.„…Jak zejść, żeby cię nie obudzić?”Gakupo wyszeptał do siebie.To powinno być dla niego czymś bardzo prostym.Przy jego umiejętnościach zejście z tej wysokości—albo nawet bezpośredni skok do środka—nie stanowiłoby żadnej trudności.Ale teraz nie odważył się działać pochopnie.Bo Luka spała zbyt głęboko.Nawet niewielka fala na powierzchni wody albo ruch, który poruszyłby butelkę, mogły ją obudzić.Gakupo przykucnął, uważnie obserwując przestrzeń wewnątrz.Luka trwała spokojnie w strumieniu wody.Jej długie różowe włosy rozproszyły się wokół, unosząc się lekko z nurtem.Patrzył na nią chwilę, po czym znów spojrzał na szyjkę butelki.Zaczął rozważać pierwszy plan.Gdyby powoli zsunął się z krawędzi, dźwięk mógłby być mniejszy.Ale wewnętrzna ściana była gładka.Jeśli straciłby kontrolę, mógłby nagle się osunąć.„To się nie uda.”Pokręcił głową.Potem pomyślał o drugim sposobie.Gdyby najpierw usiadł na brzegu, a potem powoli opuścił nogi do wody, mogłoby być stabilniej.Ale nadal pozostawał problem.Kiedy całe ciało weszłoby do wody, ciężar i tak spowodowałby zmiany w nurcie.Gakupo zmarszczył brwi.„Wciąż za mało stabilne.”Nie spieszył się z decyzją.Zamiast tego dalej rozmyślał.Nawet zaczął obliczać, z którego miejsca mógłby zejść, aby być jak najdalej od Luki.Jeśli wybrałby miejsce blisko niej, każda zmiana w przepływie mogłaby ją bezpośrednio dotknąć.Najbezpieczniej byłoby wejść z przeciwnej strony.Ale nawet wtedy musiał rozważyć sposób wejścia do wody.Spojrzał na swoje dłonie.Wiedział, że bez trudu potrafi kontrolować równowagę.Problem był tylko jeden…„Nie za szybko.”Im bardziej zręczne były jego ruchy na co dzień, tym bardziej teraz musiał je spowolnić.Miał wrażenie, że nawet podczas misji nie był tak ostrożny.Spojrzał ponownie na Lukę.Wciąż spała spokojnie.Nie obudziła się przez jego obecność.Jego wyraz twarzy złagodniał.„Naprawdę jesteś wyczerpana.”Wyszeptał.Chciał odpocząć razem z nią.Ale nie chciał, by jego bliskość zniszczyła sen, który tak trudno jej było odnaleźć.Dlatego wolał pomyśleć jeszcze trochę.Ponownie obejrzał szyjkę butelki.Gdyby oparł ciało o ścianę i powoli się obniżał…Może by się udało.Ale nadal się nie ruszył.Przyszła mu do głowy inna możliwość.Może najpierw zanurzyć część ciała, a potem stopniowo dostosować pozycję.Wtedy uderzenie w powierzchnię byłoby mniejsze.Ale…Spojrzał na miejsce, gdzie była Luka.Wciąż musiał być bardzo ostrożny.„Który sposób jest naprawdę najlepszy…”Gakupo pogrążył się w zamyśleniu.Nie zszedł.Nie wyciągnął też nogi, by spróbować.Stał cicho na krawędzi, rozważając każdą możliwość.W środku Luka nadal spała.A nad szyjką Gakupo mierzył się z wyzwaniem bardziej delikatnym niż jakakolwiek misja.Na koniec spojrzał jeszcze raz na Lukę.„Przemyśl to dokładniej.”„Nie mogę cię obudzić.”Po tych słowach pozostał na miejscu, dalej rozważając najcichszy i najpewniejszy sposób zejścia.